Artykulacja przestrzeni.
Artykulacja przestrzeni jest kreowaniem pomiędzy pełnią i pustką. To proces, w którym materia nie istnieje dla samej siebie, lecz po to, by nadać znaczenie temu, co znajduje się pomiędzy nią. W teorii przestrzeni pełnia i pustka nie pozostają wobec siebie w opozycji. Są równoważnymi elementami tej samej kompozycji. Nie istnieją niezależnie. Każda bryła definiuje pustkę, a każda pustka nadaje sens bryle.
Pustka i materia są podstawowym językiem architektury. W tym kontekście architekt nie rzeźbi wyłącznie w materii. Rzeźbi w relacji pomiędzy pustką a pełnią. To właśnie napięcie pomiędzy tymi dwoma wartościami stanowi jeden z podstawowych wymiarów architektury. Żadna z nich nie istnieje samodzielnie – każda warunkuje istnienie drugiej.
Masyw jest fizyczną substancją architektury. Jest bryłą, strukturą, materialną formą. Jednak pozbawiony otaczającej go pustki pozostaje jedynie zamkniętym, monolitycznym blokiem. Dopiero relacja z przestrzenią wokół nadaje mu skalę, proporcję i możliwość odczytania.
Pustka natomiast jest negatywem masywu. Nie oznacza braku, lecz przestrzeń potencjalną – miejsce, które może zostać wypełnione ruchem, światłem, dźwiękiem i obecnością człowieka. Jednak sama w sobie pozostaje nieokreślona. Bez granic wyznaczonych przez materię byłaby jedynie bezkształtnym bezmiarem, pozbawionym charakteru i funkcji.
Pustka staje się przestrzenią architektoniczną dopiero wtedy, gdy zostaje ujęta w ramy przez materię. Ściany, stropy, bryły i struktury nie tworzą jej, lecz wydobywają z nieokreśloności. Nadają jej kierunek, skalę i znaczenie. Materia nie jest więc przeciwieństwem pustki – jest narzędziem, które pozwala jej zaistnieć.
Ostatecznym celem tej relacji nie jest jednak sama kompozycja form. Architektura nie istnieje po to, aby podziwiać wyłącznie jej bryły ani analizować puste przestrzenie. Jej najważniejszym zadaniem jest stworzenie środowiska, w którym może rozgrywać się życie. To właśnie człowiek nadaje przestrzeni ostateczny sens. Materia wyznacza granice, ale pustka pozwala je wypełnić codziennością. W niej pojawia się ruch, spotkanie, pamięć i czas. Dopiero wtedy przestrzeń przestaje być abstrakcyjnym układem form, a staje się miejscem.