Bezkres był początkiem.
Jedna z filozoficznych koncepcji początków świata głosi, że początkiem wszystkiego, a jednocześnie tym co przenika i tworzy każdą materię jest bezkres. To, co nieskończone, nieokreślone i niewyczerpane staje się przestrzenią możliwości. Bezkres nie był pustką, lecz potencjałem, z którego mogły wyłonić się wszystkie rzeczy, prawa i zjawiska tworzące rzeczywistość. Zdanie „Bezkres był początkiem” inspiruje. A im dłużej nad nim rozmyślamy, tym bardziej odkrywamy, że kryje w sobie niezwykłą siłę – nie tylko filozoficzną, lecz także twórczą.
Taki sposób myślenia otwiera umysł. A jeśli rzeczywiście każdy początek rodzi się z nieskończoności, to największym narzędziem człowieka pozostaje wyobraźnia. Ona nie uznaje granic czasu ani przestrzeni. Potrafi stworzyć wszechświat z jednej myśli i znaleźć początek tam, gdzie inni widzą jedynie pustkę. Filozofia od wieków zachęca do zadawania pytań, na które nie istnieją jednoznaczne odpowiedzi. Nie po to, by je definitywnie rozstrzygnąć, ale by nauczyć się patrzeć szerzej. Wyobraźnia rozwija się tam, gdzie kończą się utarte schematy. Dla twórcy – pisarza, artysty, projektanta czy architekta – taka perspektywa jest bezcenna. Każdy świat zaczyna się przecież od pytania: „A co, jeśli…?”. Co, jeśli czas nie płynie liniowo? Co, jeśli przestrzeń jest żywym organizmem? Co, jeśli początek wydarzył się wszędzie jednocześnie? To właśnie w takich pytaniach rodzą się najbardziej niezwykłe pomysły.
Największą wartością takiego myślenia jest jednak brak ograniczeń. Oczywiście rzeczywistość stawia nam granice – fizyczne, technologiczne czy biologiczne. Umysł nie musi jednak ich akceptować jako ostatecznych. To właśnie dzięki przekraczaniu granic powstawały największe idee filozoficzne, odkrycia naukowe i dzieła sztuki. Każda wielka zmiana zaczynała się od kogoś, kto odważył się pomyśleć inaczej niż wszyscy.
Bezkres pozwala także na podróże w czasie i przestrzeni – nie tylko w sensie dosłownym, obecnym w literaturze science fiction, ale przede wszystkim intelektualnym. Jedna myśl może przenieść nas miliardy lat w przeszłość, do narodzin wszechświata, by za chwilę znaleźć się w odległej przyszłości, której jeszcze nikt nie doświadczył. Możemy jednocześnie rozważać los pierwszych cywilizacji i wyobrażać sobie światy, które dopiero powstaną. Wyobraźnia nie zna kalendarza ani map. Przemieszcza się swobodnie między epokami i galaktykami.
Choć zakładamy, że początkiem jest bezkres, a tworzyć można w nieskończoność, w pewnym momencie należy postawić kropkę. Nie dlatego, że zabrakło pomysłów, lecz dlatego, że stworzony świat osiągnął spójność, tzw. efekt: „mamy to”. Chcemy coś uwiecznić, utrwalić, pokazać światu. Powstaje dzieło, które niesie swoją ideę. To właśnie wtedy można spojrzeć na nie z zachwytem, dostrzec, jak wszystkie elementy połączyły się w jedną całość, i podsumować je puentą. Postawienie kropki pozwala na wyciągnięcie wniosków oraz konstruktywną refleksję, która stanowi nierozłączną część procesu twórczego.